![]()
Dla większości ludzi filiżanka gorącej kawy jest doskonałym sposobem na rozpoczęcie dnia. Jednakże nie zdajemy sobie sprawy z tego jak negatywne skutki niesie za sobą nadmierne spożywanie kawy. Kofeina wpływa pobudzająco na pracę mięśnia sercowego, zaburza jego rytm i podnosi ciśnienie krwi, powoduje zatrzymywanie płynów w organizmie, prowadzi do zaburzeń hormonalnych i osłabienia funkcjonowania układu odpornościowego, prowadzi w późniejszym okresie do słabszej dyspozycji umysłowej. Najnowsze badania ostrzegają, że napoje zawierające kofeinę, takie jak kawa, napoje energetyczne i coca – cola mogą zwiększać ryzyko rozwoju cukrzycy typu 2!
Journal of Research Caffeine donosi, iż codzienne spożywanie kawy może doprowadzić do rozwoju cukrzycy typu 2 lub pogłębić chorobę u diabetyków. Spożywanie kofeiny powoduje obniżenie czułości komórek mięśniowych, wątrobowych, tłuszczowych na działanie insuliny. Trzustka wydziela insulinę, lecz organizm jest częściowo lub całkowicie niezdolny do korzystania z niej. Kofeina powoduje naprężenie komórek trzustki i pogarsza stan tolerancji glukozy u cukrzyków. Przyjmowanie kofeiny szczególnie w okresie ciąży zmniejsza wiarygodność testów na stężenie glukozy i podnosi poziom wolnych kwasów tłuszczowych we krwi.
Kofeina upośledza tolerancję glukozy
Dr James Lane w swoich badaniach, stwierdził, że spożycie kofeiny zakłóca metabolizm glukozy i tym samym może prowadzić do rozwoju cukrzycy typu 2. Powołując się na swoje wcześniejsze badania Lane dodał, że spożycie kofeiny u zdrowych, dorosłych osób bez cukrzycy może prowadzić do “ostrego zwiększenia oporności na insulinę lub upośledzenia tolerancji glukozy”.
Ujawnione dodatnie korelacje pomiędzy rozwojem cukrzycy, a spożyciem kofeiny ma monumentalne znaczenie, gdyż uznaje się, że ponad 80% ludności świata codziennie konsumuje kofeinę, a prawie 220 mln ludzi na świecie cierpi na cukrzycę. Ponadto, badania populacyjne u chorych na cukrzycę wykazały, że kofeina “podnosi stężenie glukozy we krwi” i może doprowadzić do „przewlekłych zaburzeń klinicznych.”
