Pomóż dziecku i… schudnij! | VIMED

Pomóż dziecku i… schudnij!

Twoje dziecko ma nadwagę i chcesz, aby schudło, ale nie, wiesz jak tego dokonać? Schudnij sam! Oto podstawowy wniosek z najnowszego badania nadwagi i otyłości dzieci i rodziców. Badania dowiodły, że kiedy rodzicom ubywa kilogramów, ich dzieci też stają się szczuplejsze – dziecko traci ¼ każdej jednostki BMI straconej przez rodzica.

Od 1970 roku wskaźnik otyłości u dzieci w USA wzrósł aż trzykrotnie. Jedno na troje młodych Amerykanów ma obecnie nadwagę lub zmaga się z otyłością, a temu z kolei towarzyszą choroby, które do tej pory dotykały tylko dorosłych.
Aby dowiedzieć się, co sprzyja utracie masy ciała przez dzieci, a co ten proces hamuje, dr Boutell i współpracownicy przyjrzeli się kilku czynnikom. Analizowali: utratę masy ciała rodziców, zmiany w sposobie żywienia w rodzinie, sposób wychowywania dzieci i ogólne zasady panujące w domu.

Badacze podzielili rodziny na dwie grupy. W pierwszej zarówno rodzic, jak i dziecko uczęszczali przez pięć miesięcy – oddzielnie – na zajęcia prowadzone w ramach programu dietetycznego, mającego na celu wprowadzenie zmian. Obejmował on ćwiczenia i naukę nowych nawyków żywieniowych. W drugiej grupie jedynie rodzice uczestniczyli w programie odchudzania.
Okazuje się, że utrata masy ciała rodziców w znaczący sposób wpływała na wagę dzieci. Wyniki okazały się pod tym względem zadziwiające, a byłyby z pewnością jeszcze bardziej spektakularne, gdyby wszyscy biorący udział w badaniu rodzice mieli nadwagę.


Dzieci biorą przykład z rodziców. To hipokryzja kazać dziecku schudnąć, jeśli rodzic sam nie potrafi poradzić sobie z masą ciała.

Dr Botell nie ma wątpliwości, że potrzeba pracy zespołowej. Zgadza się z nim Nazra Mirza, lekarz medycyny, pediatra w Instytucie Otyłości przy Narodowym Dziecięcym Centrum Medycznym w Waszyngtonie.


Badanie potwierdza rolę rodzica i fakt, że trwałe zmiany muszą być dokonywane w środowisku domowym. Rodzice są wzorem dla dzieci, kupują jedzenie dla domowników, mają wpływ na poziom aktywności fizycznej dzieci. To właśnie od nich powinny rozpocząć się zmiany.

Zdanie to podziela także kardiolog dziecięcy, Steven Lipshultz, który jako profesor i kierownik Katedry Pediatrii na Uniwersytecie w Miami Miller School of Medicine często obserwuje u dzieci wzrost czynników ryzyka chorób serca, w dużej mierze ze względu na ich wagę. Uważa on, że jeżeli rodzice mają nadwagę, ich dzieci nie będą rozumiały, po co mają schudnąć. Nie uwierzą w sens wprowadzania zmian. [error]Trzeba pokazać swoim pociechom właściwą drogę do zdrowia.[/error]