Rak boi się... selera! | VIMED

Rak boi się… selera!

Dobra wiadomość: warzywa mogą zmniejszać zachorowalność na raka piersi. Badania przeprowadzone zarówno na zwierzętach, jak i na ludziach wykazały, że stosowanie diety jarzynowej, przy ograniczeniu kwasów tłuszczowych i dodatków do żywności, znacznie ogranicza ryzyko nie tylko raka piersi, ale również innych nowotworów.

Wszystko dlatego, że warzywa zawierają setki różnych związków chemicznych zwanych flawonoidami, które słyną ze swych właściwości antyrakowych i z kontrolowania wzrostu istniejących już zmian. Co więcej, działają skuteczniej niż konwencjonalna chemioterapia, a są przy tym bezpieczne i nie powodują jakichkolwiek skutków ubocznych!
Najnowsze badania wykazały, że za powstawanie raka piersi odpowiedzialne są pewne enzymy (w tym kinaza tyrozynowa, COX-2, LOX, NFkB i fosfolipaza A2).
[clearboth]
Blokując te enzymy, możemy zatrzymać rozwój komórek nowotworowych, a nawet sprawić, że „znikną” (w procesie zwanym apoptozą lub śmiercią komórki). I tu właśnie pomóc mogą flawonoidy zawarte w warzywach (np. kwercetyna, kurkumina) – blokują one enzymy w komórkach nowotworowych, choć nie wykazują takiego efektu w przypadku zdrowych komórek.

Inny enzym, aromataza, sprzyja rozwojowi i rozprzestrzenianiu się wielu nowotworów, w tym raka piersi i prostaty. Blokowanie aromatazy, która przekształca testosteron w estrogen, hamuje rozwój raka piersi. Moc taką mają zawarte w selerze flawonoidy (apigenina) – hamują one aromatazę niemal dziewięć razy silniej niż środki farmakologiczne!

Podobne działanie, choć w mniejszym stopniu, wykazuje też kwercetyna zawarta w cebuli, herbacie i żurawinie.
[clearboth]
Naukowcom udało się również udowodnić, że kwasy tłuszczowe DHA (obecne m.in. w glonach) mogą pomóc organizmowi w blokowaniu rozrostu komórek rakowych oraz w celowym zatruwaniu tych komórek.