Poznaj dietetyczne mity | VIMED

Poznaj dietetyczne mity


Niektóre teorie ze świata dietetyki mogą uśpić naszą czujność, prowadząc do fałszywego poczucia bezpieczeństwa. Przedstawiamy trzy najczęściej spotykane mity żywieniowe, których poznanie może znacznie poprawić nasze zdrowie.
[clearboth]
1 Nie jem słonych potraw, więc moja dieta jest uboga w sód.
Kiedy mówimy o dużej zawartości sodu, przychodzą nam na myśl w pierwszej kolejności te produkty spożywcze, które zawierają sól na swojej powierzchni (precle, chipsy, solone orzeszki, frytki).

Tymczasem – chociaż sól obecna na powierzchni produktu jest zdecydowanie bardziej odczuwalna dla podniebienia – niekoniecznie oznacza większą zawartość sodu niż w innych produktach, np. porcja solonych orzeszków zawiera 115 mg sodu, podczas gdy filiżanka mleka to aż 180 mg!

Najbardziej sprytni „przemytnicy” sodu to produkty dostępne w restauracjach typu fast food. Przykładowo, kubek gorącej czekolady zawiera 560 mg sodu – tyle samo, co 50 sztuk chipsów ziemniaczanych.

Należy jednocześnie pamiętać, że dwa inne minerały – potas i magnez – są równie istotne dla zachowania odpowiedniego ciśnienia krwi.
[success]Zamiast szukać niskosodowej, przetworzonej żywności, warto spożywać odpowiednie ilości roślinnych pokarmów, oferujących wystarczające ilości magnezu i potasu.[/success]

2 100-procentowy sok owocowy jest zdrowym napojem.
Producenci soków wmawiają nam, że soki owocowe to „zdrowie w szklance”. W rzeczywistości to tylko puste, słodkie kalorie. Pomimo zapewnień producentów, że ich sok jest naturalny i świeży, rzeczywistość jest, niestety, zupełnie inna.

Nawet sok z napisem „100% sok pomarańczowy” zawiera sztuczne dodatki, chociażby wzmacniacze smaku i zapachu. Jedynym powodem, dlaczego większość soków jabłkowych zawiera witaminę C, jest ich fortyfikacja, czyli sztuczne dodawanie witaminy podczas procesu wytwarzania soku. Podczas procesu wytwarzania soku usuwane są wszystkie włókna pokarmowe, przez co znacznie zmniejsza się wartość odżywcza produktu, zawartość przeciwutleniaczy i witamin, chociaż same nieprzetworzone owoce zawierają ich ogromne ilości.

Jabłka znane są wprawdzie z zawartości bardzo ważnego przeciwutleniacza (kwercetyny), ale należy pamiętać, że występuje on wyłącznie w skórce tych owoców, która jest usuwana przy produkcji soku.

[success]Uwaga! Świetnym rozwiązaniem będzie samodzielne przygotowanie soku warzywnego (np. z selera, ogórka, kapusty, cytryn i imbiru), „posłodzonego” kawałkiem jabłka lub gruszki. [/success]Doskonała alternatywa dla dostępnych w sklepach soków to także całe owoce – zawierające mnóstwo składników odżywczych oraz błonnika i korzystnych związków, traconych w trakcie fabrycznego procesu wytwarzania soku.

3 Przebywam dosyć dużo na słońcu, zatem nie muszę martwić się o niedobór witaminy D.
W zależności od tego, gdzie mieszkamy, nasza zdolność wytwarzania witaminy D pod wpływem promieniowania słonecznego jest wstrzymana przez kilka miesięcy. Organizm osób mieszkających w krajach takich jak Polska – położonych na północ od 33. równoleżnika – nie jest w stanie produkować witaminy D mniej więcej od października do kwietnia. Dzieje się tak, ponieważ promieniowanie słoneczne UVB – to odpowiedzialne za produkcję witaminy D – nie jest wystarczająco silne.

Nawet jeżeli mieszkamy w regionie, gdzie promieniowanie słoneczne jest silne przez cały czas, istnieje wiele barier, które mogą hamować wytwarzanie witaminy D. Są to:


  • zanieczyszczenia powietrza;
  • ochrona przeciwsłoneczna – filtr SPF ≥ 15 prawie całkowicie hamuje produkcję witaminy D3 (większość komercyjnych kremów zawiera filtr 20, 30, a nawet 40);
  • pora dnia – ogólną zasadą jest, że jeżeli nasz cień jest dłuższy od naszego ciała, promienie słoneczne nie są wystarczająco wysokie, aby nasz organizm mógł produkować witaminę D.


[success]Ostatnie badania wskazują, że witamina D jest niezbędna nie tylko dla zdrowych kości. Niemal każda komórka w naszym ciele zawiera receptory witaminy D, co znaczy, że odgrywa ona istotna rolę chociażby w kontroli poziomu glukozy we krwi, zaburzeń nastroju czy kondycję serca.[/success] Coraz większe grono naukowców zgadza się, że zalecana oficjalnie dawka 600 IU dziennie nie jest wystarczająca.