Praktyczne porady jak zachęcić dziecko do jedzenia warzyw | VIMED

Praktyczne porady jak zachęcić dziecko do jedzenia warzyw

Chcesz, aby Twoje dziecko jadło więcej warzyw i owoców, a tymczasem brokuły i szpinak skutecznie wypędzają je z kuchni? Tę odwieczną walkę da się wygrać. Choć dla wielu dzieci ulubionym warzywem są… frytki, można skutecznie przekonać malucha do tego, co zdrowe.

W dzisiejszych czasach dzieci są wręcz zasypywane kolorowymi reklamami, które nakłaniają do wypróbowania coraz to nowych niezdrowych produktów. Agencje reklamowe prześcigają się z pomysłami na modne slogany i kolorowe opakowania słodyczy dla dzieci, a przecież dzieci są bardziej podatne na wpływ reklamy niż dorośli.

Naukowcy ciężko pracowali, aby znaleźć skuteczne metody zachęcania dzieci do jedzenia tego, co najbardziej wartościowe – warzyw i owoców. Brytyjscy badacze wykazali, że dzieciom, które nie lubią warzyw, należy podawać je od pięciu do dziesięciu razy dziennie, zaobserwowali bowiem, że w miarę upływu czasu maluchy sięgają po warzywa coraz chętniej. Autorzy badania, którego wyniki opublikowano w magazynie „PLOS ONE”, sugerują, aby nowe warzywa wprowadzać do jadłospisu maluchów regularnie przed drugim rokiem życia, ponieważ w tym wieku są one bardziej otwarte na nowe doświadczenia.

Co jeszcze można zrobić? Oto kilka sprawdzonych sposobów na zwiększenie spożycia warzyw i owoców przez dzieci.

Wychowaj wegemalucha

Bądź przykładem

Spójrzmy prawdzie w oczy: dzieci uczą się przez naśladownictwo, jeśli zatem nie jesz owoców, a maluchowi każesz zjeść jabłuszko na deser, nie dziw się, że osiągniesz marny efekt. Dla dziecka to sprzeczne komunikaty. Dzieci w naturalny sposób naśladują swoich rodziców, więc bądź dla nich silnym, żywym przykładem. Zmień swoje nawyki żywieniowe, spożywaj jak najwięcej owoców i warzyw, a będziesz mógł wymagać tego samego od swojego malucha. Pamiętaj! „Rób, co mówię” i „Rób, co ja robię” to dwa zgoła inne komunikaty.

Trochę zabawy nikomu nie zaszkodzi

Skierowane do najmłodszych reklamy słodyczy kojarzą się ze świetną rozrywką, a dzieci kochają dobrą zabawę i gry. Jeżeli malec nie będzie chciał zjeść brokułów, zamiast powtarzać w kółko „Musisz to zjeść”, opowiedz mu bajkę. Niech maluch będzie dinozaurem, który musi połknąć pięć miniaturowych drzewek, aby prześcignąć Tyranozaura Rexa. W ten sposób zielone różyczki staną się dla dziecka dużo bardziej interesujące. Opowiadanie o zdrowej żywności w sposób zabawny i przekształcanie tego w gry to świetny sposób na zainteresowanie i zachęcenie dzieci do jedzenia warzyw leżących przed nimi na talerzu.

Planuj posiłki

Jeśli chcesz, aby wasze rodzinne posiłki były zawsze zdrowe i bogate w składniki odżywcze, niezbędne jest planowanie. Abyś nie czuł się przytłoczony perspektywą ustalania menu na cały tydzień, skup się na dwóch, trzech dniach. Zaopatrz się w produkty pełnoziarniste, warzywa, rośliny strączkowe, owoce, nasiona, ryby i poszukaj w Internecie prostych przepisów. Odkryj, co wam najlepiej smakuje i jest najprostsze w przygotowaniu. Ugotuj więcej niż zwykle, żeby zostało na drugi dzień. W weekend możesz przygotować dodatkowe ilości jedzenia, a następnie zamrozić je na później.

Praktyka czyni mistrza

Jeśli dzieci mogą zaangażować się w proces planowania i przygotowywania posiłków, są one o wiele bardziej chętne do ich spożywania. Idź ze swoją pociechą na bazarek i razem wybierajcie wszystkie produkty. Po powrocie do domu pozwól maluchowi wskazać te artykuły, z których coś wspólnie ugotujecie. Nawet najmłodsi mogą mieszać, trzymać, podawać i wrzucać produkty do garnka. Im dłużej dzieci mają kontakt ze zdrowymi produktami, tym bardziej będę nimi zainteresowane i skore do jedzenia.

Nagradzaj za dobre zachowanie

Zmiana jest trudna dla każdego, więc nagradzaj pozytywne wysiłki dziecka (byle nie słodyczami!). Okaż zadowolenie, kiedy malec spróbuje czegoś i zje to z przyjemnością. Staraj się nagradzać swoje dziecko dobrym słowem, przytuleniem lub np. naklejką z ulubionym piłkarzem. Rób to tak, aby czuło się wyjątkowo. Pomoże to rozbudzić pozytywne skojarzenia ze zdrową żywnością i ostatecznie zmniejszyć tendencje malucha do wybrzydzania.

Zrozum świat wartości dziecka

Dzieci i dorośli inaczej patrzą na świat i w rezultacie wyznają różne wartości. To dlatego maluchy – w przeciwieństwie do (większości) ludzi dorosłych – nie obchodzi fakt, że coś jest zdrowe, a coś nie. Przekazuj informacje w przystępny i ciekawy dla dziecka sposób, używając języka, który ono zrozumie. Wyjaśnij, dlaczego warto jeść szpinak (np. „Będziesz miał mięśnie jak Popey”) czy orzechy włoskie („Będziesz mądrzejszy i łatwiej się będziesz uczył”). Tłumaczenie dziecku, że brokuły zapewnią mu sokoli wzrok, okaże się bardziej skuteczne niż  popularne stwierdzenie „To jest zdrowe”.

Baw się kolorami

Nie tylko dorośli zwracają uwagę na wygląd potrawy, dotyczy to także dzieci. Zachęć pociechę do wspólnego gotowania i przyrządzania „śmiesznych potraw”. Stwórzcie uśmiechniętą buźkę: plastry banana jako oczy, rodzynki jako nos i pomarańcza jako usta. Budujcie domki, zwierzęta, samochody. Nadawajcie im zabawne nazwy. Możesz również kupić fantazyjne foremki i stworzyć niesamowite owocowe wypieki. Spróbuj też wyciąć z warzyw różne kształty, np. gwiazdki, kwiatki – na pewno zaciekawią ono dziecko i prawdopodobnie spowodują, że po nie sięgnie. Staraj się, aby wszystkie wasze posiłki były kolorowe i atrakcyjne wizualnie. Kreatywność ułatwia wychowanie dzieci!

Nie zmuszaj do jedzenia

Najczęstszy błąd rodziców to zmuszanie do jedzenia. Nie karm malucha na siłę, bo tylko utrwalisz jego negatywne nastawienie do warzyw. Czasami dziecko je bez entuzjazmu nie dlatego, że posiłek składa się z jarzyn, ale po prostu dlatego, że nie jest głodne, źle się czuje, jest senne, chore lub po prostu ma zły humor. Nowe produkty lub takie, które dotąd wywoływały niechęć dziecka, wprowadzaj na zasadzie „pierwszego kęsa” – niech malec tylko spróbuje dania, zanim stwierdzi, że go nie lubi. Wybieraj moment, kiedy pociecha jest wesoła, wypoczęta i głodna – wtedy na pewno bardziej przychylnym okiem spojrzy na nową potrawę. Pamiętaj wreszcie, że mały organizm nie potrzebuje tyle kalorii, co dorosły.

Postaw na dip

Nic tak nie poprawia smaku warzyw, jak pyszny dip. Często zdarza się, że maluchy, które nie lubią gotowanych warzyw, chętnie jedzą je w stanie surowym lub blanszowane. Jeżeli Twoje dziecko jak ognia unika gotowanej marchewki, spróbuj przekonać je do marchewki surowej. Warto dodać wtedy wyrazisty sos, który zrównoważy smaki. Przyrządzajcie razem różnorodne dipy i bawcie się w krytyków kulinarnych. Pokrójcie w słupki surowe warzywa – ogórki, marchew, seler naciowy, pomidory koktajlowe, rzodkiewki, przygotujcie różnorodne dipy, jak salsa, humus, pasta z zielonego groszku, fasoli czy awokado, i oceniajcie, które połączenia smakują najlepiej.

Ty tu rządzisz

Pamiętaj, że to Ty jesteś szefem w swojej kuchni i Ty decydujesz, jaka żywność się w niej znajduje i jakie dania się serwuje. Przechowuj w kuchni tylko te produkty, które chcesz widzieć na talerzach członków swojej rodziny. Ponadto ustal stałe godziny posiłków i wprowadź zasadę, że wszyscy jedzą to samo i jedzą wspólnie. Postaraj się o radosną i spokojną atmosferę, wyłącz wszystkie rozpraszacze (telewizję czy komputer) i zadbaj o wygląd stołu i nakrycia.

Bądź wytrwały

Nie od razu Rzym zbudowano. Niechęć dziecka do jedzenia jest bardzo stresująca dla rodzica, to normalne. Choć chciałabyś ten problem rozwiązać jak najszybciej, pamiętaj, że zmiana nawyków żywieniowych wymaga czasu. Każde dziecko jest inne, każde ma inny zmysł smaku, jedno szybciej przekona się do jedzenia warzyw, drugie będzie potrzebowało więcej wytrwałości i cierpliwości. Nie zniechęcaj się zbyt szybko, jeśli dziecko mimo prób nie będzie miało ochoty na warzywa, owoce lub inne zdrowe produkty. Czasami potrzeba nawet kilkunastu prób, by zachęcić je do nowych smaków.

[framed_box bgColor=”#DCFFFE”]Pamiętaj, że zdrowe nawyki zaszczepione u młodego człowieka pozostaną z nim najprawdopodobniej  aż do dorosłości, więc krok po kroku dzielnie wypracowuj u niego właściwe schematy żywieniowe. Twoja wytrwałość zaowocuje tym, co najcenniejsze – zdrowiem Twojej pociechy.

[/framed_box]