Dieta czy trening? Co szybciej i skuteczniej odchudza?

Co Polacy wiedzą o tyciu i odchudzaniu?

Co Polacy wiedzą o tyciu i odchudzaniu?

Dzisiaj możliwe jest skuteczne odchudzanie. W określonym czasie można uzyskać pożądany efekt z niemal 100 procentową pewnością. To nieprawda, że intensywna aktywność fizyczną pomoże nam spalić nadmiar kalorii. Obalmy mity na temat odchudzania i zacznijmy odchudzać się w oparciu o badania naukowe, a nie reklamy suplementów na odchudzanie. Przestańmy wierzyć w stereotypy, które powodują tylko odchudzanie naszych portfeli!

Mity o przyczynach nadwagi!

Dieta odchudzającaZ wieloletniego doświadczenia CM VIMED w odchudzaniu Pacjentów z nadwagą i otyłością wynika, że podejmując decyzję o odchudzaniu, większość naszych Pacjentów rzadko kiedy zdaje sobie sprawę, co tak naprawdę jest przyczyną ich nadmiernej masy ciała. Pytając nas o to, jak szybko i skutecznie schudnąć, tłumaczą zarazem swoje problemy z wagą i znajdują wiele powodów takiego stanu rzeczy:

  • Mam spowolniony metabolizm z racji wieku;
  • Nie mogę zrzucić kilogramów po ciąży;
  • To wina genów! W mojej rodzinie wszyscy mają nadwagę!
  • Po prostu lubię sobie zjeść, ot i cała tajemnica;
  • Gdybym się więcej ruszał, nie miałbym problemu z wagą!
  • To na pewno zaburzenia hormonalne okresu dojrzewania;
  • Pewnie mam chorobę Hashimoto, tak jak moja szwagierka, która też tyje;

I tak dalej. Oczywiście zawsze wnikliwie słuchamy tego, co Pacjent chce nam przekazać, mamy jednak świadomość, że te obiegowe i stereotypowe przekonania dotyczące przybierania na wadze nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością i faktami medycznymi.

Mity o łatwym odchudzaniu!

Drugim – niepokojącym nas jako lekarzy i dietetyków klinicznych – zjawiskiem jest powszechne przekonanie o “łatwej drodze do celu” w zrzucaniu zbędnych kilogramów: “Po prostu mniej jeść (słynna “dieta MŻ” lub NŻT) i więcej się ruszać!”, a wszystko pójdzie jak z płatka. Te nierealne wyobrażenia na temat odchudzania pozwalają osobom z nadwagą trwać w iluzorycznym poczuciu kontroli nad sytuacją – na zasadzie: “To jest tak łatwe, że gdybym tylko chciał / mniej jadł / zaczął ćwiczyć (niepotrzebne skreślić), to w kilka miesięcy zrzuciłbym 40 kg bez niczyjej pomocy!”. Ale zwykle brakuje czasu, chęci, motywacji. I tak koło się zamyka, czas mija, a nadwaga rośnie.

To zdumiewające co się dzieje z naszymi mózgami. Na świecie panuje epidemia otyłości. Ci sami ludzie, którzy latami nie mogą pozbyć się nadwagi mówią, że to łatwe – wystarczy mniej jeść i więcej się ruszać. W ten sposób mijają kolejne lata, rozwijają się choroby i umieramy przedwcześnie.

Nieprawidłowe odchudzanie jest gorsze niż brak odchudzania!

W tym prowokacyjnym stwierdzeniu jest niestety sporo prawdy. Dlaczego? To kolejny problem – bardzo często brzemienny w opłakane skutki, z których potem musimy “wyciągać” naszych Pacjentów. Wcześniejsze stosowanie na własną rękę ryzykownych diet czy próby intensywnych treningów przynoszą więcej szkód niż pożytku. Drastyczna redukcja kalorii, nieodpowiednia podaż makro- i mikroskładników, jadłospis niedopasowany do indywidualnych potrzeb organizmu to prosta droga do osłabienia, wyniszczenia i pogłębienia problemów metabolicznych u osoby z nadwaga i otyłością. Z kolei intensywny trening, zbyt duże obciążenia, za szybkie tempo to niemal zerowe rezultaty w spalaniu tłuszczu i ogromne ryzyko dla stawów i układu sercowo-naczyniowego.

Należy tu stanowczo podkreślić, że obiegowe przekonanie: “Mogę jeść wszystko, bo i tak spalę to w czasie treningu!” jest totalną bzdurą i szkodliwym mitem, na który daje się nabrać wiele osób próbujących odchudzać się samodzielnie.

Dlaczego w przypadku otyłości aktywność fizyczna sama w sobie nie odchudza?

Klasyczna definicja nadwagi zakłada, że utrzymujący się dodatni bilans energetyczny organizmu (czyli dostarczanie mu zbyt dużej ilości kalorii w stosunku do wydatkowanej energii) skutkuje odkładaniem się nadmiaru tkanki tłuszczowej. Z tego punktu widzenia niezawodnym sposobem na odchudzanie i zrzucenie nadprogramowych kilogramów powinno być doprowadzenie do ujemnego bilansu energetycznego – po pierwsze. Po drugie – należałoby go utrzymać na tyle długo, by organizm zaczął zużywać zapasy zgromadzone w tkance tłuszczowej.

W tej sytuacji zwolennicy popularnych diet-cud drastycznie redukują ilość spożywanych kalorii, a entuzjaści sportu ruszają na intensywny trening. Jednak ani jedni, ani drudzy nie dość, że nie mają racji, to jeszcze narażają swój organizm na niebezpieczeństwo. O szkodliwości niskokalorycznych redukcyjnych diet odchudzających już wspominaliśmy.

A ten, kto sądzi, że po latach “zasiedzenia” wystarczy dwa-trzy razy w tygodniu odwiedzić siłownię i wycisnąć z siebie siódme poty lub pobiegać po parku, łapiąc zadyszkę i niemal “wypluwając płuca”, jest w błędzie i bezpieczniej dla niego byłoby jednak pozostać na kanapie. Dlaczego?

Żaden trening nie rozwiąże problemu nadwagi i otyłości

W przypadku osoby z dużą nadwagą lub otyłej mamy do czynienia z szeregiem dolegliwości towarzyszących – począwszy od zespołu metabolicznego (z insulinoopornością, cukrzycą, zaburzeniami krążenia) na obrzęku lipidowym skończywszy. Prawda jest taka, że żadna aktywność fizyczna nie jest w stanie – bez ryzyka dla stawów, układu sercowo-naczyniowego czy gospodarki cukrowej – rozwiązać problemu otyłości, jeśli nie towarzyszy jej właściwie skomponowana dieta, uwzględniająca potrzeby i uwarunkowania danego organizmu.

Niestety nawet podczas najbardziej intensywnego treningu nie uzyskamy takiego wydatku kalorycznego, jaki może nam zapewnić właściwa dieta – to po pierwsze. Po drugie – trening w pierwszej kolejności spala glikogen zmagazynowany w mięśniach, a nie tłuszcz odpowiadający za nadwagę. Zapas glikogenu kończy się dopiero po 30-40 minutach treningu, czyli dokładnie wtedy, gdy nasz “sportowiec” z nadwagą lub otyłością ma już wszystkiego dosyć, pot zalewa mu oczy, a tętno niebezpiecznie zbliża się do granicy alarmowej. Ponadto głębokie zaburzenia metaboliczne u takich osób sprawiają, że nawet podczas dłuższego treningu, nie przechodzą one w ogóle na spalanie tłuszczu, cały czas czerpiąc z glikogenu i drastycznie osłabiając swój organizm.

Czy w tej sytuacji dieta jest jedynym skutecznym rozwiązaniem? I tak, i nie, gdyż niewłaściwa dieta – podobnie jak trening – przyniesie organizmowi więcej szkód niż pożytku.

Dlaczego zwykła niskokaloryczna dieta nie jest skuteczna w odchudzaniu?

Dlaczego te wszystkie niskokaloryczne, niskotłuszczowe i niskowęglowodanowe diety-cud z internetu czy kolorowych czasopism w znakomitej większości przypadków nie przynoszą spodziewanych efektów? A jeśli nawet początkowo przyczynią się do zrzucenia kilku kilogramów, to chwilę potem pojawia się słynny efekt jo-jo i w rezultacie zmagamy się z jeszcze większym nadmiarem tkanki tłuszczowej?

Odpowiedzi na te pytania przynoszą najnowsze badania naukowe, według których nadwaga i otyłość związane są z utrzymującym się w organizmie chronicznym stanem zapalnym wywołanym nietolerancją pokarmową (czyli nieprawidłową reakcją organizmu na dany rodzaj produktów spożywczych). Przewlekły stan zapalny, który może utrzymywać się w organizmie nawet przez całe życie człowieka, prowadzi do zaburzeń wchłaniania substancji odżywczych. Taka sytuacja prowadzi w efekcie do niedożywienia organizmu na poziomie komórkowym, zaburzenia jego homeostazy i pogłębienia zaburzeń metabolicznych. Nie naprawimy tego żadnym treningiem, sportem czy aktywnością fizyczną nawet pod okiem najlepszego trenera czy fizjoterapeuty.

Dlaczego medyczne odchudzanie CM Vimed jest najskuteczniejsze z nadwagą i otyłością?

Podstawą nowoczesnego leczenia nadwagi i otyłości jest w pierwszej kolejności wyciszenie przewlekłych stanów zapalnych w organizmie Pacjenta spowodowanych składnikami codziennego pożywienia. W tym celu należy należy wykonać u niego cytotoksyczne testy na nietolerancje pokarmowe i ustalić indywidualny Profil Metaboliczny danego organizmu. Na jego podstawie możemy precyzyjnie wskazać czynniki zapalne, czyli produkty spożywcze wywołujące nietolerancję pokarmową i aktywujące stan zapalny.

Tak wyodrębnioną listę produktów możemy wyeliminować z jadłospisu, tworząc spersonalizowany program żywieniowy, zgodny z fenotypem Pacjenta zmagającego się z nadwagą lub otyłością lub pragnącego jej uniknąć. Nieocenioną pomocą w tworzeniu takiego programu jest cytotoksyczny test nietolerancji pokarmowej – Kod Metaboliczny 200.

Drugim elementem procedury odchudzania medycznego w CM Vimed jest Terapia Ketogeniczna, która w krótkim czasie pozwala Pacjentowi bezpiecznie zrzucić nawet 10% masy ciała, minimalizując tym samym ryzyko wystąpienia komplikacji zdrowotnych, które często towarzyszą otyłości.

Trzecim czynnikiem, nieodzownym w procesie leczenia nadwagi i otyłości, są zabiegi medycyny fizykalnej. Ich zadanie polega na wspomaganie naturalnych mechanizmów odżywiania, oddychania i detoksykacji komórek, z których zbudowane są wszystkie części naszego organizmu.

Jeśli trening, to dopasowany do indywidualnych predyspozycji genetycznych danego organizmu

Dieta genetycznaKlinika Vimed ma wieloletnie doświadczenie w skutecznym i trwałym odchudzaniu nawet najbardziej skomplikowanych przypadków. Dlatego z całą odpowiedzialnością możemy stwierdzić, że każdy Pacjent pragnący wdrożyć w swój proces odchudzania treningi i intensywną aktywność fizyczną powinien przejść etap koniecznego przygotowania. Przygotowanie to polega na oczyszczeniu i detoksykacji, usprawnieniu mechanizmów wchłaniania, wyciszeniu stanów zapalnych, gruntownym zregenerowaniu i odżywieniu organizmu na poziomie komórkowym, wspartym zabiegami medycyny fizykalnej (jak np. tlenoterapia hiperbaryczna). Tylko wtedy Pacjent jest w stanie bezpiecznie rozpocząć odpowiednio dobrany trening pod okiem doświadczonego trenera.

Jak właściwie dopasować trening do możliwości danego organizmu? Chociażby wykonując test genetyczny – DNA Sport – analizujący ponad 20 istotnych czynników genetycznych odpowiadających za wytrzymałość, pobór tlenu, zapotrzebowania na makro i mikroskładniki. Ta wiedza pozwoli Pacjentowi nie tylko bezpiecznie uprawiać sport, minimalizując ryzyko kontuzji czy przeciążenia, ale także dobrać najbardziej odpowiednią dla siebie dyscyplinę, unikając rozczarowań i zagrożeń zdrowotnych.

Dlatego zanim wykupimy kosztowną dietę pudełkową, wydamy majątek na innowacyjne suplementy, zainwestujemy w modny program treningowy czy zapiszemy się na start w maratonie – poznajmy najpierw swój własny organizm. Wyleczmy go, pozbądźmy się nie tylko zbędnych kilogramów, ale i rujnujących zdrowie stanów zapalnych, przejdźmy na dietę zgodną z naszym kodem metabolicznym i fenotypem, a dopiero na końcu dopasujmy aktywność fizyczną do naszych możliwości genetycznych. Bo zdrowie jest najcenniejsze!