„Jaka jestem nieszczęśliwa, mam depresję” – to zdanie stało się najwygodniejszą tarczą obronną współczesnego człowieka. Gdy tylko w życiu pojawia się pierwszy zakręt, gdy rzeczywistość nie zgadza się z wyretuszowanym obrazkiem z Instagrama, zamiast wziąć odpowiedzialność za swoje wybory, idziesz do gabinetu lekarskiego. Lekarz wypisuje receptę, wracasz do domu, łykasz chemiczne odcięcie od emocji i po kilku tygodniach triumfalnie ogłaszasz: „Czuję się lepiej!”.
Ale spójrz prawdzie w oczy i odpowiedz sobie na jedno, fundamentalne pytanie: czy Ty naprawdę czujesz się lepiej, czy po prostu przestałaś myśleć? Stałaś się biologicznym robotem, który zamienił autentyczne życie na chemiczny kompromis. Rynek farmaceutyczny kwitnie, notując rekordowe, wielomiliardowe zyski ze sprzedaży antydepresantów i środków psychotropowych. Ludzkość masowo kupuje abonament na bezrefleksyjną egzystencję. Czas zburzyć Twój leniwy sen. Pora na brutalną prawdę o tym, jak na własne życzenie marnujesz swoje życie, zmieniając je w bezwartościową makietę.









