1. Dyskopatia i przepuklina krążka międzykręgowego: Rezonans to nie wyrok
To jeden z najczęstszych scenariuszy w gabinecie lekarskim: silny ból kręgosłupa, szybkie badanie MRI i diagnoza przepukliny dyskowej. Niewielu pacjentów wie jednak, że sam obraz rezonansu magnetycznego nie stanowi automatycznego wskazania do operacji. Badania naukowe jednoznacznie pokazują, że u bardzo wysokiego odsetka ludzi bez jakichkolwiek dolegliwości bólowych rezonans wykazuje znaczne uwypuklenia i przepukliny dyskowe. Sam obraz to tylko fizyczna struktura – kluczowe jest to, co dzieje się w tkankach wokół niej.
Większość ostrych epizodów bólowych nie wynika z samego ucisku mechanicznego, lecz z gwałtownego, lokalnego stanu zapalnego. Uszkodzony krążek międzykręgowy uwalnia do przestrzeni epiduralnej czynniki prozapalne (m.in. TNF-α, IL-6), które drażnią korzenie nerwowe. Co niezwykle istotne: organizmy ludzkie posiadają zdolność do samoistnej resorpcji (wchłonięcia) przepukliny. Układ odpornościowy rozpoznaje uszkodzony fragment dysku jako ciało obce i uruchamia makrofagi do jego „posprzątania”. Utrzymujący się u pacjenta przewlekły, ogólnoustrojowy stan zapalny o niskim nasileniu (low-grade inflammation) – napędzany m.in. utajonymi nadwrażliwościami pokarmowymi – blokuje ten naturalny proces samonaprawy.