Narażenie dziecka na stres we wczesnym okresie prenatalnym stwarza
prawdopodobieństwo wywołania poważnych zmian w jego rozwoju, które w dodatku mogą być przekazywane z pokolenia na pokolenie – oto do jakich wniosków doszła dr Tracy Bale z Uniwersytety w Pensylwanii, która przeprowadziła opisane w czasopiśmie „The Journal of Neuroscience” badanie na myszach. Dowiodło ono, że potomstwo myszy narażonej na stres prenatalny jest bardziej podatne na stres w wieku dorosłym.
W badaniu dr Bale zapłodniono normalne myszy nasieniem samców wrażliwych na stres, aby zbadać, czy cecha ta jest przekazywana następnemu pokoleniu. Okazało się, że potomstwo płci męskiej – mimo że w łonie matki nie było narażone na żadne negatywne bodźce – wykazywało wyraźną reakcję na stres, tak jak ojcowie.
Wpływ stresu na kolejne pokolenia sprawdzała też prof. Vivette Glover z Imperial College w Londynie. W nadzorowanym przez nią badaniu pobrano próbki krwi oraz próbki płynu owodniowego (otaczającego znajdujący się w macicy płód) 267
ciężarnych kobiet, a następnie przebadano je pod kątem
poziomu hormonu stresu – kortyzolu. Stwierdzono, że wyższy poziom kortyzolu we krwi matki odpowiadał wyższemu poziomowi tego hormonu w płynie owodniowym. Badania dowiodły, że nienarodzone dziecko może odczuwać stres matki już w 17. tygodniu życia w jej łonie.
Wysoki poziom stresu podczas ciąży może w niektórych przypadkach zaszkodzić zdrowiu dziecka i jego rozwojowi. Jednakże – jak podkreślają naukowcy – mechanizmy sprawiające, że stres matki wpływa na płód nie zostały jeszcze do końca wyjaśnione, niezbędne są dalsze badania na ten temat.