W rozmowach ekspertów o długowieczności coraz częściej pojawia się termin: medycyna trzeciej generacji. Na czym polega ta „nowa” medycyna?
Nie trzeba już być Warrenem Buffetem czy królową brytyjską, by dożyć sędziwego wieku w doskonałej formie. Dzięki rozwojowi nauki tworzymy nową erę, czyli właśnie medycynę 3.0, która umożliwia długie życie bez chorób i dolegliwości. Jej kluczem są m.in. personalizacja odżywiania oraz leczenia. Optymalne leczenie dla jednej osoby, może okazać się całkowicie niewłaściwe dla innej. To właśnie personalizacja jest źródłem sukcesu terapeutycznego, jaki możemy uzyskać w leczeniu pacjentów z chorobami przewlekłymi. Likwidując chociażby przewlekłe stany zapalne, przedłużamy życie pacjenta.
Czy to oznacza, że medycyna drugiej generacji się już skończyła?
Absolutnie nie, myślę, że będzie nam towarzyszyć zawsze, tak jak wciąż korzystamy z dorobku medycyny pierwszej generacji. Jednak trzecia generacja medycyny, która tak naprawdę zaczęła się w drugiej połowie XIX w. otwiera dzisiaj przed nami zupełnie nowe perspektywy. To setki lat badań i odkrycie genomu człowieka, a później mikrobiomu doprowadziły medycynę do miejsca, gdzie znalazła się dzisiaj.