GMO-z czym to się je? | VIMED

GMO-z czym to się je?

W ostatnich miesiącach narosło wiele kontrowersji wokół ustawy o nasiennictwie, którą zmieniono w listopadzie ubiegłego roku, a która miała zezwolić na obrót modyfikowanymi genetycznie nasionami w Polsce. Obowiązujący dotychczas zakaz był niezgodny z prawem unijnym, za co groziły nam duże kary finansowe. Jako że Polska była do tej pory krajem wolnym od GMO, ustawa ta wywołała ogromny protest oraz burzliwą debatę społeczną i medialną, której rezultaty okazały się pomyślne dla obywateli. W styczniu br. weszła w życie ustawa oraz rozporządzenia Rady Ministrów, które zakazały uprawy dwóch gatunków modyfikowanych genetycznie roślin – kukurydzy MON810 i ziemniaka Amflora. Jednocześnie dopuszczają one obrót zmodyfikowanym materiałem genetycznym w Polsce, ale dopiero po wpisaniu go do Krajowego Rejestru Odmian Roślin Uprawnych, co musiałoby być poprzedzone badaniami i pozwoleniem Ministerstwa Środowiska na jego uwolnienie do środowiska – w praktyce trwałoby to kilka lat. Dodatkowo zapowiedziano wzmożone kontrole upraw kukurydzy, gdyż według doniesień firm nasiennych w Polsce jest około 3 tys. ha upraw kukurydzy GMO wysiewanej z nasion sprowadzanych np. z Czech.

Zagadnienie uprawy roślin genetycznie modyfikowanych od lat budzi wiele kontrowersji. W związku z nadchodzącym Dniem Europejskiego Protestu Przeciw GMO postaramy się przybliżyć temat genetycznie modyfikowanych organizmów – powiemy, czym są, skąd się biorą, jakie niosą korzyści i zagrożenia…

GMO-jak to się zaczęło?

Modyfikacją roślin ludzkość zajmuje się od wielu tysięcy lat. Mało kto zdaje sobie sprawę, że większość produktów, które spożywamy, została już dawno temu zmodyfikowana i nie przypomina swoich przodków. Hodowcy ulepszali je prostymi, „konwencjonalnymi” metodami z wykorzystaniem selekcji, krzyżowania międzygatunkowego, hodowli mutacyjnych itp., uzyskując w wyniku swych działań nowe odmiany uprawne.

Dopiero odkrycie przez Mendla praw dziedziczenia znacznie usprawniło ten proces, zaś rozwój genetyki i inżynierii genetycznej umożliwił kształtowanie określonych cech organizmów i uniezależnienie ich od warunków środowiskowych. Obecnie możemy izolować geny odpowiedzialne za prawie każdą właściwość organizmu.

[framed_box bgColor=”#FFE9E8″]Naukowcy modyfikują przede wszystkim te rośliny, które są źródłem pożywienia, czyli zboża i soję. Pierwsze transgeniczne odmiany pojawiły się na ryku prawie dwadzieścia lat temu i od tego czasu obszar ich upraw wzrósł wielokrotnie, rosnąca liczba ludności na świecie i konieczność jej wyżywienia sprawiają bowiem, że coraz więcej rolników zajmuje się genetycznie modyfikowaną żywnością.

[/framed_box]

Wraz ze wzrostem popularności GMO wśród hodowców zwiększyły się również obawy społeczeństwa. Ludzie zaczęli się bać nowej technologii i tego, co konsumują. Zapoczątkowano debatę na światową skalę, która przebiegała równie burzliwie, jak dyskusja o eutanazji, wojnach czy publicznej opiece zdrowotnej. Modyfikowana żywność zyskała zarówno rzeszę zwolenników, jak i przeciwników, którzy podkreślają przede wszystkim niemożność przewidzenia skutków długotrwałego stosowania GMO dla zdrowia człowieka. Podnoszą oni także zastrzeżenia natury etycznej, zadając pytanie o prawo do ingerencji człowieka w materiał genetyczny innych organizmów.

GMO-co to właściwie jest?

Przez organizmy modyfikowane genetycznie (GMO), nazywane inaczej transgenicznymi, rozumie się wszystkie organizmy (rośliny, zwierzęta, bakterie, wirusy itd.), w których materiał genetyczny został zmieniony w warunkach nienaturalnych, na skutek krzyżowania lub technik rekombinacji DNA poprzez wprowadzenie do nich obcego genu, tzw. transgenu, czyli określonej sekwencji DNA kodującej białko mające być przedmiotem manipulacji. Znacznie łatwiej jest przy tym uzyskać rośliny transgeniczne niż zwierzęta, a proces ich transformacji został w dużej mierze poznany, dlatego można wprowadzić do nich prawie każdy gen. Modyfikacje mają przede wszystkim na celu poprawę właściwości agronomicznych roślin oraz właściwości sensorycznych produktu, zwiększają zwłaszcza trwałość, odporność na szkodniki, herbicydy czy warunki środowiskowe oraz podnoszą wartość odżywczą.

Rozwój biotechnologii roślinnej zaowocował w 1986 r. otrzymaniem pierwszych pomidorów i tytoniu odpornego na gąsienice, a w 1994 r. wprowadzeniem w USA na skalę produkcyjną pomidora Flar savr o opóźnionym dojrzewaniu. Obecnie uprawia się przede wszystkim transgeniczną soję (G. max), kukurydzę (Z. mays), bawełnę (G. hirsutum) i rzepak (B. napus).

Kukurydza, podobnie jak soja, jest przedmiotem eksportu i handlu na skalę światową. W 2004 r. Komisja Europejska dopuściła do sprzedaży na terenie UE 17 odmian nasion zmodyfikowanej kukurydzy MON 810 opracowanej przez biotechnologiczny koncern Monsanto – tzw. kukurydzy Bt – odpornej na trudny do zwalczenia pestycydami szkodnik – omacnicę prosowiankę (Ostrinia nubilalis); odporność tę uzyskano poprzez wprowadzenie do rośliny genów pochodzących od bakterii Bacillus thuringiensis.

[framed_box bgColor=”#FFE9E8″]Do ważnych osiągnięć w zakresie wzbogacania roślin w składniki odżywcze należy zaliczyć transgeniczny złoty ryż (golden rice), w którego ziarnach produkowany jest b-karoten, prekursor witaminy A. Miał on rozwiązać problem dziecięcej ślepoty i niedoboru składników mineralnych zwłaszcza w krajach Azji Południowo-Wschodniej, gdzie ponad 70% dzieci jest niedożywionych.

[/framed_box]

Jeszcze inne przykłady modyfikacji istotnych dla produkcji żywności i żywienia człowieka to m.in. odporne na owady i szkodniki jabłka, kapusta czy rzepak, bezpestkowe winogrona, mrozoodporne i słodsze truskawki, krzewy kawy oraz herbaty pozbawiane kofeiny w celu uzyskania naturalnych napojów bezkofeinowych i wiele innych.

GMO-Problem globalny, nie tylko lokalny

Z roku na rok powstaje coraz więcej ulepszonych odmian roślin, a obszar ich upraw wzrasta w ogromnym tempie. Danych na ten temat dostarcza corocznie raport Global Status of Commercialized Biotech sporządzany przez organizację ISAAA (Międzynarodową Agencję ds. Wprowadzania Nowych Zastosowań Agrobiotechnologicznych).

Jak wynika z danych opublikowanych w najnowszym raporcie, z 2012 r., powierzchnia upraw roślin transgenicznych na świecie to obecnie 170 mln ha, podczas gdy w 1996 r. wynosiła ona tylko 1,7 mln ha – oznacza to stukrotny jej wzrost w ciągu 17 lat. Uprawy takie znajdują się w 28 krajach, z których 8 to kraje rozwijające się. W 2012 r. uprawy transgeniczne po raz pierwszy pojawiły się w Sudanie (bawełna) oraz na Kubie (kukurydza). Największą powierzchnię zajmują uprawy transgeniczne w USA – 69,5 mln ha, co stanowi większość globalnego areału, następnie plasują się uprawy w Brazylii (36,6 mln ha), Argentynie (23,9 mln ha), Kanadzie (11,8 mln ha) oraz Indiach (10,8 mln ha). Najczęściej uprawiane są: soja odporna na herbicydy, kukurydza Bt, bawełna oraz rzepak.

GMO-szansa czy zagrożenie?

Znaczenie genetycznie modyfikowanych odmian roślin będzie rosło, bowiem nie tylko przynoszą one rolnikom ogromne dochody, ale z ich upraw płyną i inne korzyści. Wymienia się:

  • wyższe plony, a zatem zyski ekonomiczne i możliwość likwidowaniu głodu w krajach Trzeciego Świata,
  • redukcję stosowania środków ochrony roślin, a w rezultacie mniejsze skażenie środowiska i samej żywności,
  • możliwość wzbogacania żywności w składniki podnoszące ich wartość żywieniową, usuwania substancji szkodliwych i niepożądanych,
  • możliwość wytwarzania preparatów o właściwościach leczniczych (składniki krwi, hormony, cytokiny, hirudynę itp., szczepionki) przez zmienione rośliny, co uprościłoby procedury ich otrzymywania i obniżyło koszty, a zatem zwiększyło dostępność dla chorych.

A jednak początkowy zachwyt nad roślinami transgenicznymi zaczął opadać, gdy interes firm biotechnologicznych stał się ważniejszy od szczytnych celów, jakim miały służyć . Firmy te, dla zwiększenia zysków idąc „po trupach”, stosują lobbing, fałszują wyniki badań naukowych, wynajdują luki w unijnym prawie i zastraszają naukowców. Film „Świat według Monstano”ujawnił nieetyczne praktyki wymienionego w tytule amerykańskiego koncernu, który dostarcza prawie 90% genetycznie modyfikowanych zbóż na świecie, uzależniając od siebie miliony rolników i przejmując kontrolę nad światową produkcją żywności.

Żywności transgenicznej sprzeciwia się m.in. organizacja Greenpeace, która w ramach kampanii anty-GMO przekonuje, że organizmy modyfikowane genetycznie nie powinny być wprowadzane do środowiska naturalnego. Ich dystrybucję uważa za gigantyczny eksperyment na konsumentach, popiera ponadto znakowanie produktów i oddzielanie genetycznie modyfikowanego zboża od konwencjonalnego. Dlaczego? Przeciwnicy GMO wymieniają szereg zagrożeń i niebezpieczeństw, jakie niesie ze sobą modyfikowana żywność. Podkreślają że:

  • Nie znamy jeszcze skutków oddziaływania GMO na zdrowie człowieka oraz wpływu na środowisko. Oficjalna ocena ryzyka związanego z tego rodzaju żywnością podawana jest w wątpliwość, ponieważ ferujące ją organizacje są dotknięte konfliktem interesów. Brak jednoznacznych badań, które potwierdzają bezpieczeństwo GMO, znane są natomiast wyniki eksperymentów przeprowadzanych na zwierzętach, które pokazują szkodliwość żywności transgenicznej, np. francuscy naukowcy obserwowali rozwój nowotworów u szczurów karmionych odmianą kukurydzy NK603; w innych badaniach obserwowano zmiany odporności, zmiany śluzówki przewodu pokarmowego, komórek nerek i wątroby czy obniżenie płodności. Toksynę Bt (gen odporności na owady) wykrywano we krwi ludzi oraz mleku mam karmiących, wbrew zapewnieniom, że rozkłada się ona w przewodzie pokarmowym.
  • GMO nie rozwiązuje problemu głodu na świecie – jego przyczyną nie jest brak żywności, tylko jej nieprawidłowa dystrybucja i marnowanie.
  • Zmodyfikowane geny mogą się rozprzestrzeniać się w środowisku poprzez wewnątrzgatunkowe krzyżowanie się z dzikimi osobnikami lub poprzez nasiona (np. pyłek z jednej rośliny kukurydzy jest w stanie zapylić akr innej uprawy tego gatunku) – mogą wówczas spowodować nieodwracalne zanieczyszczenie upraw ekologicznych i naturalnych.
  • W wyniku stosowania roślin GMO odpornych na herbicydy dochodzi do powstawania tzw. „superchwastów” poprzez przedostanie się na nie cech odporności na szkodniki lub środki ochrony roślin. Wymusza to konieczność stosowania coraz większych dawek szkodliwych substancji, wbrew pierwotnemu założeniu, i przyczynia się do chemizacji gleby.
  • Uprawy GMO są zagrożeniem dla rolników, którzy stają się uzależnieni od coraz droższych nasion GMO i muszą opłacać licencję. Trudno także zaufać firmom produkującym GMO, gdyż często mają one za sobą niechlubną przeszłość, zdarzało im się zasłynąć m.in. z zanieczyszczania środowiska.
  • Uprawy GMO mogą być jedną z przyczyn wymierania pszczół, na które szkodliwie działają białka obecne w tych roślinach. Na polach uprawnych GMO obserwuje się niższą liczebność populacji pszczół.

GMO-I co dalej?

W wyniku licznych kontrowersji związanych ze stosowaniem i spożywaniem produktów modyfikowanych genetycznie Unia Europejska wprowadziła obowiązek znakowania większości artykułów wprowadzanych na rynek, uznając, że konsument ma prawo wyboru, jaki towar chce kupić. Nie oznacza to jednak, że oznakowany produkt jest bezpieczny. Rzeczywiste, długoterminowe skutki wprowadzania do łańcucha pokarmowego człowieka organizmów genetycznie zmodyfikowanych nie są znane – należy pamiętać, że wbrew rozpowszechnionym opiniom nie ma dotąd żadnych badań epidemiologicznych na ten temat.

Pomimo że modyfikowanie i ulepszanie roślin znane jest od tysiącleci i każdy człowiek, zjadając produkty spożywcze, zjada również ich geny, to do tej pory nie przenoszono genów między różnymi gatunkami (np. geny ludzkie do ryb, geny bakterii do roślin itp.)! Tylko poznanie naukowych podstaw, a następnie zbudowanie na nich platformy obejmującej aspekty społeczne i moralne pozwoli społeczeństwu na obiektywną ocenę problemu.

[framed_box bgColor=”#FFE9E8″]W związku z brakiem niezależnych i obiektywnych badań dotyczących wpływu GMO na nasze zdrowie zaleca się zasadę przezorności. Do momentu pojawienia się takich badań konsumenci powinni mieć także możliwość świadomego wyboru pożywienia.

[/framed_box]

GMO-z ostatniej chwili

W pod koniec maja b.r. Amerykański Departament Rolnictwa poinformował o znalezieniu na farmie w Oregonie eksperymentalnych niezatwierdzonych ziaren genetycznie modyfikowanej pszenicy.

Odmian ta została wyprodukowana przez firmę Monsanto ponad dekadę temu. Nie została ona nigdy oficjalnie zatwierdzona do uprawy wskutek ogólnoświatowej opozycji wobec zmodyfikowanym odmianom pszenicy. Ostatnie próby polowe dla tej odmiany były prowadzone w 2005 roku. Zarówno firma Monsanto jaki i inspektorzy wnikliwie badający sprawę powstrzymują się od ostatecznych deklaracji kto zawinił i w jaki sposób nieautoryzowana odmiana pszenicy znalazła się na polu rolnika z Oregonu.