Dieta na urlopie-jak wrócić bez nadbagażu? | VIMED

Dieta na urlopie-jak wrócić bez nadbagażu?

Przez cały rok ciężko pracujemy nie tylko zawodowo, ale i na nienaganną sylwetkę. Szczególnie w okresie wiosenno-letnim fitness cluby pękają w szwach od ludzi chcących wyglądać na plaży atrakcyjnie. Poradnie dietetyczne prześcigają się w propozycjach niezawodnych diet, które mają wspomóc cały proces. Statystycznie co trzeci Polak w okresie przedurlopowym zmienia swój sposób żywienia i zwiększa aktywność fizyczną, chcąc przygotować się do wypoczynku.

60 procent pracujących Polaków wyjeżdża w wakacje za granicę, często do miejsc egzotycznych, obfitujących w regionalne, pyszne jedzenie. Jak cieszyć się dobrodziejstwami ciepłych krajów bez uszczerbku dla pięknej sylwetki? Co zrobić, żeby utrzymać linię, a jednocześnie maksymalnie wykorzystać zaplanowany urlop? Jest kilka złotych zasad, które pozwolą Ci świetnie się bawić bez ryzyka nadbagażu kilogramów.

Przede wszystkim uważaj, po co sięgasz!

Wybieraj potrawy bazujące na lokalnych, sezonowych produktach naturalnych. Stroń od fast foodów, potraw bogatych w produkty wysoko przetworzone, dań smażonych w panierkach, w głębokim tłuszczu. Unikniesz przyjmowania masy nadprogramowych kalorii i substancji rakotwórczych, a przy okazji będziesz miał pewność, że nieprzetworzone produkty są wysokiej jakości i przede wszystkim świeże. Pomoże Ci to również uniknąć zatrucia pokarmowego, które może pokrzyżować najambitniejsze urlopowe plany. W miarę możliwości zamawiaj potrawy obfitujące w świeże warzywa i owoce.

W ten sposób nie tylko dostarczysz organizmowi sporą dawkę substancji odżywczych czy błonnika regulującego pracę jelit, ale będziesz miał okazję spróbować egzotycznych, regionalnych produktów w niższej cenie.

Zachowaj zasadę niełączenia!

Wybieraj posiłki składające się z surowych bądź blanszowanych warzyw z dodatkiem świeżych ryb czy chudego mięsa. Unikaj połączenia produktów skrobiowych (makaronu, chleba czy ziemniaków) z białkiem zwierzęcym, bo skutkiem takiej mieszanki jest swego rodzaju „kolejka” w żołądku. Produkty skrobiowe trawią się o wiele szybciej niż mięso czy ryby, a zmieszanie w jednym kęsie obu tych grup powoduje długotrwałe leżakowanie jedzenia w żołądku, który musi przytrzymać fermentujące węglowodany, żeby białko miało szansę być do końca strawione. Jeżeli już nie ma możliwości spożycia posiłku zgodnie z zasadą niełączenia, pozostaje jedzenie warstwowe – najpierw węglowodany, które trawią się o wiele szybciej, następnie białko zwierzęce.

Ruch to zdrowie!

Korzystaj z wszelkich możliwości ruchu. Nie unikaj okazji do spalenia nadmiaru przyjętych kalorii, który sam nie zniknie. Organizatorzy wycieczek bardzo często zapewniają mnóstwo atrakcji w postaci wycieczek fakultatywnych, zajęć sportowych, takich jak aerobik na plaży czy zajęcia fitness w wodzie. Ćwiczenia fizyczne pobudzają trawienie, poprawiają dynamikę metabolizmu komórkowego, chronią przed dodatkowymi kilogramami. Co więcej, wzmacniają mięsień sercowy, dzięki czemu krew skuteczniej dociera do wszystkich części ciała.

Im lepsze krążenie, tym lepszy dowóz składników odżywczych do wszystkich naszych komórek. Dobre zdrowie zaczyna się przecież na poziomie komórkowym.

Ostrożnie z alkoholem!

Piękna pogoda i wysokie temperatury sprzyjają piciu większej ilości schłodzonego alkoholu. Pamiętaj, że podczas przemiany alkoholu powstaje mnóstwo związków toksycznych, które są kumulowane w ustroju. Reakcja jest natychmiastowa – organizm zaczyna gromadzić wodę, by w naturalny sposób rozcieńczyć szkodliwe substancje, a to prowadzi do uwodnienia tkanki tłuszczowej. Kiedy komórki tłuszczowe (adipocyty) są otoczone płynem, tłuszcz nie ma szans uwolnić się z nich i dostać się do mięśni, które są miejscem spalania, więc jakiekolwiek próby zwiększenia aktywności fizycznej w celu spalenia tkanki tłuszczowej nie mają racji bytu. Zadbaj o to, żeby nie przesadzać z alkoholem i innymi produktami, których przemiana w organizmie generuje powstawanie toksyn. Do produktów takich należą również: słodycze, kolorowe napoje, kawa, mięso i nabiał. Nie musisz za to unikać pikantnych przypraw, jeśli je lubisz. Kapsaicyna zawarta np. w ostrej papryce wzmaga termogenezę, czyli wytwarzanie ciepła i wspomaga spalanie nadprogramowych kalorii.

Szaleństwo trzeba odpokutować!

Kiedy już zdarzy się nagrzeszyć i dzień obfituje w produkty wysokokaloryczne, wysokoprzetworzone oraz alkohol i słodycze, pamiętaj o żelaznej zasadzie – na każdy dzień łakomstwa przypada jeden-dwa dni postne, podczas których np. pijemy wyłącznie soki warzywne lub warzywno-owocowe oraz duże ilości wody. Pomoże to organizmowi oczyścić się z powstałych toksyn, odciąży wątrobę i cały przewód pokarmowy. I wysypiaj się! W nocy wątroba się oczyszcza. Jeżeli zarywamy noc z powodu imprezy, zakłócamy ten proces, a to skutkuje przytruciem organizmu toksynami i zatrzymaniem wody.

Unikaj również najadania się wieczorami i spożywania wysokokalorycznych produktów. Jeżeli budzisz się bez uczucia głodu, może to oznaczać, że popełniłeś błąd i wątroba nie miała szans się oczyścić. Jest to jeden z najważniejszych narządów, nasz wewnętrzny filtr, i jeżeli nie jest zadbana, przestaje dbać o nas.

Nie najadaj się na zapas!

Pamiętaj, apetyt to nie całkiem to samo co głód. W hotelach – zwłaszcza w tych oferujących opcję all inclusive – mamy do dyspozycji szerokie menu, które pozwala na rozkoszowanie się do woli oferowanymi daniami. Unikaj jednak jedzenia na zapas, postaw raczej na uczucie lekkiego niedosytu. W ten sposób łatwiej nauczysz się odbierać sygnały ciała i kontrolować uczucie głodu. Poza granicami kraju zawsze wybieraj produkty lokalne, których nie masz szans spróbować na co dzień i delektuj się nimi! Im intensywniej odczujemy radość z posiłku, tym na dłużej nas nasyci. Staraj się też nie popijać posiłków – płyny sprawiają, że soki żołądkowe zostają rozcieńczone i mają mniejszą zdolność do trawienia spożytego posiłku, co może skutkować uczuciem „kamienia” przez kilka godzin.

Przede wszystkim relax!

Chroniczny stres powoli „wierci dziurę” w naturalnej odporności organizmu. Co więcej, zaostrza niedomagania układu trawiennego, krwionośnego, wydalniczego oraz nerwowego. Skutki takiego stanu to między innymi kompletne wyczerpanie, nadciśnienie, permanentne bóle głowy, podrażnienia jelit, zaparcia, wrzody i depresja. Dlatego też, bez względu na to czy jedziesz do pięciogwiazdkowego hotelu, czy pod gruszę, zostaw wszystkie zmartwienia w domu i delektuj się chwilą beztroski. Dłuższy wypoczynek regeneruje organizm, poprawia samopoczucie i koncentrację. Wyłącz telefon, nie sprawdzaj e-maili, w pełni oderwij się od pracy, a wtedy wrócisz do domu w dobrym nastroju, pełen energii i zdrowszy.

[info]Wróć z wakacji wypoczęty i szczęśliwy. Nie dopuść do tego, byś musiał znów stawać na głowie, by wrócić do formy sprzed wyjazdu. Trzymając się tych prostych wskazówek, unikniesz wakacyjnej pamiątki w postaci nadbagażu kilogramów.[/info]